482
muchy
Zimą znajdują sobie miejsca chłodne, ciemne i ustronne. Układają się jedna obok drugiej, w kręgi, półkola, szeregi - znaki diabelskich alfabetów. Czarne, tłuste, połyskliwe. Śpią. Półprzejrzyste skrzydełka drżą w powiewach cieplejszego powietrza.
A ja siedzę przy kominku, czyszczę pokryte zaciekami soli buty i mamroczę strasznym gardłowym głosem: Muszki, muszki, moje służki…
Jeśli nie dasz mi wina - mówię do mamy - to je obudzę…