Są takie wspomnienia z dzieciństwa, dla których nie zostało rozstrzygnięte, czy należą do starszej z moich młodszych sióstr, czy do mnie. Czasami się o to kłócimy. Rodzice, świadkowie tamtych zdarzeń, wiadomo: są stronniczy (oczywiście tylko wtedy, gdy przyznają rację siostrze). Dlatego nie wiem, która z nas mówiła na koty “nionio” i która asystowała pradziadkowi przy porannym goleniu a potem jadła z nim jajecznicę.
Nie wiem też, która z nas dzieliła wszystkie żywe stworzenia na dwie grupy: “gizące i scypiące” oraz pozostałe, i gdy natykała się na jakąś nieznaną istotę, zaczynała od przypisania jej do jednej z tych kategorii.
Któregoś razu właśnie ta z nas miała nocować u babci. Nad łóżeczkiem wisiał obrazek.
- Kto to jest? - zapytała właśnie ta z nas.
- Matka Boska - opowiedziała babcia.
- Giząca i scypiąca?
March 8th, 2010 at 3:58 pm
“Nionio” czyli kotek to pomysł Karo, jak miała jakieś półtora roku. Dziadkowi asystowałyście obie, ale najpierw Ty - jako starsza - Tosia dołączyła do tego rytuału, gdy miała mniej więcej 2 i pół roku, po powrocie Taty z wojska i zainstalowaniu się w P-nie na nowo. Historia z Matką Boską miala miejsce na Etiudy zanim urodziła się Tosia i osobą udzielającą Ci odpowiedzi była Losia, która to wszystko nam ze szczegółami opowiedziała. A pamiętasz Twoje pierwsze zdanie: “Tata pi pracy nocy”. Nie miałaś nawet dwóch lat, kiedy je powiedziałaś!
March 9th, 2010 at 12:19 am
Pamiętam waszą opowieść o moim pierwszym zdaniu. A to nie było “Pajo mupa je”?
March 10th, 2010 at 3:29 pm
rodzice rzeczywiście są stronniczy! nionio to ja mówiłam!
March 10th, 2010 at 5:29 pm
“Pajo mupa je” byl mniej więcej w tym samym czasie. Nie jesteśmy stronniczy. Choć wydaje mi się, że “Nionio” byl wcześniej niż Tosia - Ty mówilaś na ślimaki skorupkowe “Pestek”
March 10th, 2010 at 6:33 pm
pestek to akurat mówiła zosia
March 13th, 2010 at 1:42 pm
Tak, “pestek” mówiła Zosia. Na te ślimaki ze skorupkami o wrzecionowatym kształcie.
March 13th, 2010 at 1:53 pm
Za dużo tych dzieci mają, to im się miesza :-)
March 18th, 2010 at 11:31 pm
gudziu paci, kuk psiuty
March 21st, 2010 at 1:34 pm
“Kuk psiuty, wuluśki nie ma”, czyli “Słońce zepsute, żarówki nie ma” - pierwsze zdanie Iwasza.