Założyłam słownik. Tu jest.
Bo tak notuję różne słowa, przejęzyczenia, literówki, głupstwa i mądrości, ostatnio dostaję takie od Szumona, to co je będę w swoim zeszycie kisić. Zatem nienijszym podaję do Waszego użytku i pożytku.
Zachęcam do lektury, a jak też macie, to przysyłajcie [jesienfetyszysty@gmail.com].
metateksty
946
słownik
Najstarsza z moich młodszych sióstr w odpowiedzi na mail z linkiem do jesieni fetyszysty:
“Ej, a czemu właściwie tam w tle są beczki na dzieci…?”
W pierwszych słowach mojego bloga chciałabym bratu podziękować. Brat wie. Dziękuję.
W słowach drugich chciałabym potępić operatora, który mi internetem operuje. Bo sprawić, żeby w ogóle zaczął, było bardzo trudno. Piętrzył przeszkody. Zniechęcał. Odradzał. Nie miał tego. Nie miał owego. Miał, ale nie teraz. Miał, ale nie tu. Może nie chciał, zwyczajnie. Nie wiem. Potępiam. Tfu.
W trzecich słowach chciałabym oddać sprawiedliwość milion któremuś przedstawicielowi operatora. No bo jak widać. Oddaję.
Tyle na razie.